Dlaczego tak łatwo się poddajemy?

W biznesie liczy się efekt. Okoliczności, atmosfera, potencjał jaki pracownicy przekuwają na funkcjonowanie danej marki – to czynniki sprzyjające biznesowi, aczkolwiek nie mające ostatecznego wpływu na rezultat. Przekładają się one na inny aspekt niezbędny do sukcesu w biznesie – na niezłomność.

Istota niezłomności rodzi pytanie – Dlaczego tak łatwo się poddajemy?

Motywacje i sposób działania każdego z nas jest inny, to oczywiste. Jednak powielają się pewne cechy, niesprzyjające warunki czy blokady, które stawiają na drodze.

Spróbuję rozłożyć najważniejsze ograniczenia na czynniki pierwsze:

 

  1. Brak wizji końca, celu i opracowanych rozwiązań w przypadku niepowodzenia.

 

Nasza praca zawsze pozostaje procesem. Pilnując codziennych obowiązków, zatracamy wizję końca. A to ona jest najważniejsza, każdą decyzją czy inwestycją przybliżasz się do zamierzonych efektów.

Kolejnym aspektem, nad którym należy czuwać z wyczuleniem są niepowodzenia. Jeżeli nie będziemy wyczuleni na ewentualne niepowodzenia i trzymając się utartych schematów pójdziemy do przodu coś może nie zadziałać. Niezależnie od branży i sposobów działania należy pamiętać o jednym.

Przy zachowaniu jednej zasady można sobie poradzić. Jaka to zasada? Ciągle doskonalenie. Zadawaj pytania – Dlaczego coś nie działa? Jak działa konkurencja? Dokąd takie działanie, jakie reprezentuję, zaprowadziło innych? Opracuj strategię „gaszenia pożarów”, pomyśl nad tym, czy da się im zapobiec.

 

  1. Brak wiary w produkt, czy nawet brak wiary w twórcę produktu.

 

Bez poczucia misji, wewnętrznego przekonania do tego, co się robi, trudno o sukces. Możesz zachowywać się mechanicznie, jak narzędzie. Ale wtedy stracisz zdolność analizy sytuacji, perspektywę i dystans. Wiara nie zapewni Ci płynności finansowej, kontrahentów ani nie podsunie konstruktywnych rozwiązań. Wiara umocni każde Twoje działanie.

Odpuść przeszłość i zbytnią koncentrację na sobie. Gdyby nie błędy z przeszłości, które wpłynęły pozytywnie, nie było by Cię tutaj. Myślisz, że Tylko Ty masz problem? Nic bardziej mylnego. Słuchaj innych, czytaj między wierszami. W momencie, gdy angażujemy w rozwój naszego biznesu, zdaje nam się, że jesteśmy jedynymi fighterami na ziemi. Nie jesteśmy. Rozejrzy się, jak walczą inni i co im daje siłę. Później poszukaj swojej siły.

 

  1. Wpływ otoczenia.

 

Jeśli sam nie oprzesz się na sobie, inni tego nie zrobią. Podanie ręki, udzielenie rady, okazanie wsparcia – nie jest przejęciem odpowiedzialności. Nikt nie przejmie odpowiedzialności za Twoje prognozy, cele i przewidywane rezultaty.

Potraktuj otoczenie jako źródło wskazówek, ale nie polegaj na nim zbytnio.

Nie opieraj się zmianom, które niesie przed Tobą dynamika Twojego biznesu. To, że ktoś inny nie skorzystał z danego rozwiązania, jeszcze nie świadczy o tym, że ono nie zadzwiała w specyfice Twojej działalności. Zastanów się nad innymi możliwościami, nad Twoimi możliwościami. Powielanie może się sprawdzić, ale tylko z bezpośrednich weryfikacji i konfrontacji wyniknie dla Ciebie sens, który możesz przełożyć na swoją niezłomność.

 

 

Rezygnacja jest problemem. Szukanie nowych dróg jest rozwiązaniem. Od początkowego podniecenia nowymi szansami, czy wyobrażeniem siebie jako człowieka sukcesu, do pierwszej porażki jest bardzo blisko. Nie słuchaj rozdmuchiwanych bajek, patrz na ręce mentorom, których determinacja doprowadziła tam, gdzie zamierzali dojść.

Zaufaj czasowi. Strategiczne myślenie i bezpośrednie działanie bez podejścia z równowagą, mogą zapędzić w kozi róg. Czas Cię nie zawiedzie. Niecierpliwość nie będzie Ci sprzyjać, mnożenie działań, które przynoszą zyski – tak.

blog comments powered by Disqus
Share This

Udostępnij

Podziel się tym wpisem!